• Jak zrobić obudowę

    W tym dziale pokażę jak wykonać we własnym zakresie obudowę. Do jej wykonania nie trzeba mieć super warunków ani drogich maszyn. Przede wszystkim należy mieć dobre chęci, znać się trochę na majsterkowaniu oraz posiadać dużą cierpliwość. Jak to przeważnie bywa wśród początkujących, chcą oni jak najszybciej skończyć swoje dzieła, nawet w ciągu jednego dnia. Można oczywiście zbudować subwoofer czy kolumnę w ciągu jednego dnia, jednak żeby uzyskać dobre walory estetyczne i akustyczne należy poświęcić temu dużo więcej czasu. Sama budowa zajęła mi około dwóch tygodni. Jak ktoś ma jakiś warsztacik jest już w bardzo komfortowej sytuacji.

    Materiał

    Najczęściej spotykanym materiałem do budowy obudów jest płyta wiórowa lub MDF, w dziale "MDF" materiały te zostały szczegółowo opisane. Teraz czeka nas najtrudniejsza praca. Należy pociąć płyty. Od tego jak to zrobimy, będzie zależeć nasza późniejsza praca. Radzę to zrobić bardzo dokładnie, unikniemy wielu nerwów i zaoszczędzimy sporo czasu. Można zamówić deski u stolarza, w Castoramie lub Praktikerze co zaoszczędzi nam dużo pracy, a całość będzie się dobrze składać - piły które tam stosują tną z dużą dokładnością. Jeśli mamy już z czego wykonać obudowę, należy zaopatrzyć się we wkręty do drewna (polecam wkręty o długości 45 mm do łączenia płyt gipsowo-kartonowych z drewnem, są one dużo lepsze od "zwykłych wkrętów" do drewna, posiadają bardzo ostry czubek oraz szeroki gwint, dzięki temu lepiej się je wkręca i mocniej trzymają), klej do drewna (chyba najlepszy będzie Vikol, tani i bardzo mocno trzyma, można również użyć kleju do łączenia paneli podłogowych), wiertarkę, wiertła 3 mm (do wiercenia otworów pod śruby) oraz 8mm (do frezowania pod "łebki" śrub), potrzebna nam również będzie jedna osoba do pomocy.


    Po lewej stronie wkręt do łączenia płyt gipsowo-kartonowych do drewna, po prawej "zwykły" wkręt do drewna. Duże odstępy między zwojami gwarantują dużą wytrzymałość, a wkrcanie przebiega szybciej.

    Jeśli mamy kilka ścisków stolarskich płyty można połączyć za pomocą samego kleju, po mocnym skręceniu ścisków należy odczekać 24h aż klej dobrze złapie.

    Składamy


    Potrzebny nam będzie stół z równym blatem. Kładziemy jedną deskę na stole tak, aby część w której będziemy wiercić była prawie na jego krańcu i przykładamy prostopadle do niej deskę przez którą będziemy wiercić (myślę, że zdjęcie wszystko wyjaśni). Zaznaczamy np. numerem obie ścianki (żeby potem wiedzieć która ścianka do której), tak robimy z 4 ściankami naszej konstrukcji, musimy zbudować coś w rodzaju ramy (należy złożyć 4 boczne ściany, górę i dół na razie zostawiamy).


    Po zrobieniu wszystkich otworów na wkręty należy wykonać pod nie wyfrezowania, wystające "łebki" spod okleiny nie wyglądają estetycznie. Jeśli jakieś wyfrezowanie wyszło nam troszkę za głębokie nie należy się martwić, wszystkie nierówności zostaną zamaskowane (to w dalszej części artykułu). Kiedy wszystkie otwory są już wykonane składamy wszystko do kupy (proponuję wkręt co 10 cm). Wkręcamy śruby tak aby przeszły na wylot około 2 mm i smarujemy klejem płytę do której będziemy przykręcać (nie żałować kleju, niech się wyleje po obu stronach, to co zostanie wycieramy szmatką), skręcamy wszystko jak najmocniej:
    Po złożeniu czterech ścian powinniśmy mieć coś takiego, na razie nie wygląda to zbyt pięknie ale nie należy się martwić...


    Teraz góra naszej obudowy. Najważniejsza ścianka. Od tego jak ją przykręcimy będzie zależeć estetyka konstrukcji. Górna ścianka najbardziej rzuca się w oczy, wszystkie nierówności są bardzo widoczne pod okleiną, szczególnie w dzień kiedy padają promienie słoneczne. Proponuję wpuścić górną ściankę około milimetra w głąb, po przykręceniu i wyschnięciu kleju to co zostało należy zetrzeć papierem ściernym (proponuję papier 60). Prosty rysunek poglądowy:


    Obudowa jest już prawie gotowa, teraz trzeba wstawić przegrodę usztywniającą (jeśli ją stosujemy, ja namawiam do jej stosowania). Należy to zrobić póki dół nie jest przykręcony, potem będzie to już prawie niemożliwe. Przypominam o tym, że wszystkie ścianki oprócz tego że przykręcamy wkrętami, kleimy Vikolem. Dzięki temu obudowa będzie idealnie szczelna, nie trzeba stosować żadnych silikonów ani pianek. Jeśli po wyschnięciu kleju dalej mamy duże szczeliny między ściankami, można użyć silikonu, lub w kanty między ściankami wlać Vikol. Jeśli mamy równo pocięte deski ten zabieg nie będzie konieczny.

    Została nam ostatnia dolna ścianka, jednak zanim ją wmontujemy wycinam otwory na głośnik oraz rurkę bass-reflex. Do tego celu używam wyrzynarki, jeśli jej nie posiadamy można to zrobić za pomocą wiertarki i pilnika do drewna. Rysujemy okrąg i wiercimy obok siebie otwory dookoła. Potem musimy czymś przeciąć odstępy między otworami i wybić nasze koło. Na końcu pilnikiem wyrównujemy zadziory po otworach. Tak samo postępujemy z otworem na bass-reflex pamiętając o tym, aby otwór był minimalnie mniejszy, chodzi o to, by rurka była włożona na wcisk, oprócz tego radzę zastosować klej. Wtedy mamy pewność, że całość jest szczelna i nie usłyszymy żadnych rezonansów. Robienie otworów za pomocą wyrzynarki jest dużo szybsze, łatwiejsze oraz otwory wyglądają ładniej. Nie ma to jednak znaczenia, i tak są przykryte głośnikiem lub kołnierzem rurki bass-reflex. Otwory lepiej robić gdy cała obudowa jest już gotowa, ja musiałem zrobić wcześniej, ponieważ wpuściłem dolną ściankę 1,5 cm w głąb, gdybym chciał robić otwory na końcu, brzegi wystających na 1,5 cm ścianek uniemożliwiły by mi manewrowanie wyrzynarką. Jeśli robimy np. kolumny, otwory lepiej będzie zrobić na końcu, wtedy ścianka będzie stabilna. Nie polecam montowania głośników od wewnątrz obudowy. Po pierwsze może to pogorszyć dźwięk, fala dźwiękowa może ulec dyfrakcji o brzegi otworu, po drugie jeśli coś w środku obudowy się uszkodzi (np. element zwrotnicy), lub jakiś przewód odczepi, dostęp do wnętrza będzie utrudniony, a po trzecie nie wygląda to najlepiej. Tak wygląda moja obudowa z przegrodą usztywniającą. obok dół z wyciętym otworem pod głośnik i pierwsza przymiarka rurki:




    Po wycięciu otworów smarujemy klejem i przykręcamy dolną ściankę. Czekamy aż wszystko wyschnie (w przypadki Vikolu jest to około 10-15h), po wyschnięciu sprawdzamy czy nie ma żadnych szczelin, jeśli takie są musimy je uszczelnić (szczelność to bardzo ważna rzecz, nawet mała dziurka o średnicy 3 mm może być przyczyną "dziwnych" dźwięków).

    Teraz czas na szlifowanie. Należy się zaopatrzyć w płaski pilnik do drewna, papier ścierny o grubościach: 60, 100, 150. Najpierw należy wszystkie brzegi (tam gdzie są połączenia desek) zeszlifować z grubsza pilnikiem, potem bierzemy mały klocek, nakładamy na niego papier ścierny i szlifujemy dalej, kiedy nie czujemy już nierówności to znak, że już wystarczy. W ten sposób szlifujemy wszystkie brzegi. To jednak jeszcze nie koniec. Musimy kupić szpachlę do łatania karoserii samochodów (ma żółty kolor, jest sprzedawana ze specjalnym utwardzaczem), puszka 250g kosztuje 5,50 pln. Są również specjalne kity do drewna, ja osobiście nigdy ich nie używałem, ale słyszałem o nich złe opinie. Mieszamy kit z utwardzaczem (na opakowaniu jest podane w jakich proporcjach) i szpachelką nakładamy na wszystkie łączenia ścianek, na miejsca gdzie cięliśmy płytę oraz nakładamy na miejsca gdzie frezowaliśmy, najlepiej aby grubość warstwy miała około milimetra nad poziom całej ścianki. Szerokość warstwy powinna mieć około 5 cm od krawędzi. "Kitowanie" najlepiej wykonywać na dworze lub w pobliżu okna, zapach kitu bardzo szybko się roznosi po budynku i nie jest on zbyt miły. Po wyschnięciu szpachli (od 10 do 40 min, w zależności od ilości utwardzacza) należy go zeszlifować papierem ściernym 80, potem doszlifować 150. Po szlifowaniu powinniśmy mieć na łączeniach ścianek idealnie gładką powierzchnię, po przejechaniu palcem nie powinno być czuć nawet minimalnych nierówności, uczucie powinno być takie samo jak po przejechaniu szyby. Jeśli nadal coś czujemy powinniśmy powtarzać kitowanie i szlifowanie aż do skutku. Jeśli wszystko jest gładkie należy mokrą szmatką wytrzeć naszą obudowę kilka razy (podczas szlifowania kitu robi się bardzo duża pylica), za każdym razem płucząc ją, ja to robię około 4 razy.

    Oklejamy

    Teraz czas na oklejanie naszej obudowy. Najlepiej przynieść obudowę do domu, w warsztacie jest dużo kurzu oraz różnych drobnych wiórów co podczas oklejania będzie nam przeszkadzać, mały wiór który dostanie się pod okleinę powoduje jej wybrzuszenie, nie wygląda to najlepiej. Ceny oklein to:
    • szerokość 45 cm - 5,50 pln za metr
    • szerokość 67,5 cm - 7,50 pln za metr
    • szerokość 90 cm - 10 pln za metr

    Lepszym rozwiązaniem było by oklejenie całości naturalnym fornirem i lakierowanie, jest to jednak droższe i dużo trudniejsze zadanie. Sporo zależy od jakości samej kolumny, przy głośnikach takich firm jak Audax czy Seas grzechem będzie oklejenie całości folią.

    Jeśli oklejamy kolumny, najlepiej użyć jednego kawałka (oczywiście jeśli to możliwe) do oklejenia przodu, tyłu oraz 2 boków, 2 osobnymi kawałkami górę i dół. Chodzi o to, aby uzyskać jak najmniej łączeń okleiny, a jeśli już są, najlepiej aby były z tyłu lub w mniej rzucających się w oczy miejscach. Oklejanie każdej ścianki osobnym kawałkiem jest lekko mówiąc niemądre. Oklejając subwoofer taki jak mój, czyli z głośnikiem na dole obudowy (całość na 3,5 cm nóżkach), najlepiej użyć jednego kawałka na górę oraz 2 większe boki.

    Techniki oklejania. Należy równo zacząć, po czym powoli odrywamy od okleiny papier, miękką szmatką wycieramy okleinę od środka w stronę boków, należy uważać aby nie pozostawały pęcherzyki powietrza. Po naklejeniu to co nam zostało ucinamy żyletką. Tniemy żyletką wzdłuż całej ścianki:


    Po oklejeniu należy co jakiś czas wycierać obudowę, po 24 godzinach klej jest całkowicie wyschnięty, a sama okleina staje się twardsza. Niestety nie tak twarda jak bym chciał. Okleiny takie jak w meblach lub kupionych kolumnach (fornir) są dużo odporniejsze i twardsze. Moja obudowa ma wymiary 36x38x56 cm (WxSxH), głośnik 25 cm z bardzo niskim Qts, wzmacniacz na układzie TDA7294 (około 90 W przy 4R), otwór o średnicy 9 cm. Całość jest bardzo solidna, waga tego aktywnego subwoofera to ponad 25 kg.
    Nasza obudowa jest już skończona. Teraz należy ją wytłumić, zamocować zwrotnicę, zależy kto co zrobił. Należy uważać aby gąbka nie zasłaniała rurki bass reflex.

    Nadeszła ta wielka chwila . Wkładamy rurkę bass-reflex (chyba że mamy obudowę zamkniętą), lutujemy przewody do głośnika (minimum 1,5 mm2) i przykręcamy głośnik. Stawiamy naszą obudowę, wszystko podłączamy (tą chwilę chyba każdy lubi najbardziej), włączamy sygnał i .................. albo jesteśmy szczęśliwi albo niestety nie, ponieważ oczekiwaliśmy czegoś innego. Życzę wszystkim konstruktorom tego pierwszego.

    Jarosław Sobólski
    js(at)data(dot)pl